Diagnoza depresji jest wbrew pozorom łatwa, chociaż ze względu na wielopostaciowość choroby, nie ma żadnego jednego testu, który stwierdzałby obecność depresji. Jednym ze źródeł pomocnym w rozpoznawaniu depresji jest czwarte wydanie Podręcznika diagnostyki i statystyki zaburzeń psychicznych (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, Fourth Edition), w piśmiennictwie medycznym określane skrótowo jako DSM-IV. Wg DSM-IV do rozpoznania epizodu dużej depresji niezbędny jest co najmniej dwutygodniowy okres obniżonego nastroju lub też utraty zainteresowania wszystkimi niemal czynnościami i płynącym z nich przyjemnościom. Dodatkowo, w tym samym czasie, musi wystąpić pięć lub więcej spośród wymienionych niżej objawów:

  • depresyjny nastrój przez większość część dnia
  • zmniejszenie zainteresowań i zdolności do przeżywania przyjemności
  • wyraźny wzrost lub spadek wagi
  • bezsenność albo nadmierna senność
  • pogorszenie panowania nad ruchami ciała
  • wrażenie zmęczenia
  • poczucie własnej bezwartościowości i winy
  • spadek sprawności myślenia i koncentracji
  • powracające myśli o śmierci i samobójstwie

Są to symptomy dużej depresji chociaż granica pomiędzy depresją dużą (endogenną) a przewlekłą depresją nerwicową (obecnie klasyfikowaną jako dystymia) jest często nieostra. Warunkiem rozpoznania dystymii (wg DSM-IV) jest depresyjny nastrój utrzymujący się przez większą część dni w ciągu co najmniej dwóch tygodni. Dodatkowo muszą wystąpić nie mniej niż dwa z następujących objawów:

  • spadek lub wzmożoność apetytu
  • nadmierna senność lub bezsenność
  • poczucie zmęczenia lub braku energii
  • obniżone poczucie własnej wartości
  • trudności ze skupieniem uwagi albo podejmowaniem decyzji
  • poczucie beznadziejności

Powyżej przedstawiliśmy dwa podstawowe rozpoznania depresji (depresję ciężką i dystymię), choć trzeba zdawać sobie sprawę, że typów choroby jest jeszcze kilka (więcej w dziale: Rodzej depresji), a sam podział i kryteria diagnostyczne niejasne. W Polsce DSM-IV jest pomocniczy, a od 1998 roku obowiązuje klasyfikacja ICD-10 czyli 10. Rewizja Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób Światowej Organizacji Zdrowia (International Classification od Diseases). W ICD-10 w ogóle nie ma nazwy "duża depresja"! są natomiast "zaburzenia depresyjne" (depresive disorder) oraz "nawracające zaburzenia depresyjne (recurrent depresive disorder). (tabela ICD-10 w dziale: Klasyfikacja ICD-10).

Jeśli masz pytanie, wątpliwości, jeśli Ty lub bliska Ci osoba miała kontakt z depresją, podziel się z nami swoją opinią, doświadczeniem lub wiedzą. Dziękujemy!

Pages: 1 2 All
Marta
Witam, odkąd zerwał ze mną chłopak nie mogę się pozbierać i moje objawy depresyjne się nasiliły. Od miesiąca biorę przepisane od lekarza leki, za kilka miesięcy mam rozpocząć terapię, jednak ciągle myślę o stopniowym odstawieniu leków ze względu na to , że boję się , że się od nich uzależnię. oprócz tego czuję się po nich bardzo senna i zmęczona. Gdzieś też czytałam , że lepsza jest terapia, gdzie nie zażywa się leków, bo wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że to terapia nam pomogła i nas wyleczyła, a nie farmakologia. Nie wiem, więc co powinnam zrobić.
5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
justyna
mam znajomosc bardzo bliska znajomosc z fajnym facetem na poczatku bylo fajnie byl romantyczny taki kochany stwierdzono u niego depresje mial leki bylo mi go bardzo szkoda nie wiedzialam jak mu pomoc nawet zakochalam sie w nim mam rodzine nawet bym meza dla niego zostawila kocham go mysle ze w wzajemnoscia bo czuje od niego ze tez mnie kocha ze mu zalezy tylko nie wiem jak mu pomuc prosze doradzcie jak ja mam mu pomuc.
7 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Paula
Czy osoby z depresja ktore bardzo czesto ubiereja sie na czarno moga myslec o popelnienu samobojstwa?
9 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
dawid
Mam depreche po tym jak rzuciła mnie dziewczyna. Zniszczyli wszystko zaczelem cpac. Pracował em za granicą wszystkie pieniądze poszły w hazard. Rodzina mnie wkurwia i w ogóle nie rozumie robią że mnie schizofremika! Nie mam już sił to są moje ostatnie dni. Wreszcie się odwarze....
10 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Agnieszka
WITAJ DAWIDZIE!
Mam nadzieję, ze jeszcze nie skończyłeś ze sobą...!
Nie wiem, ile masz lat, jak wyglądało Twoje życie, ale chyba z powodu dziewczyny nie warto odbierać sobie życia!
Może nie była Ciebie warta, może gdzieś czeka na Ciebie bardziej odpowiedzialna, b. uczuciowa dziewczyna! Może warto poszukać??? Na pewno nie warto ĆPAĆ, NISZCZYĆ SOBIE ŻYCIA...!!! Łatwo jest zacząć, ale jak trudno z tym dziadostwem skończyć...!!! Osiem lat temu poznałam Marka, alkoholika, który także zaczął ćpać, po tym, jak zostawiła Go żona!!! Tak bardzo chciałam Jemu pomóc, że się w Nim zakochałam. Niestety nic z tego związku nie wyszło. Może i dobrze...Nie wiem! Szczerze, nigdy nie miałam chłopaka, choć mam już 37-lat...i pewnie już nikogo nie poznam. Sama od ponad roku leczę się na depresję, i podobnie, jak w Twoim przypadku moja rodzinka mnie "wk....."!
Ale, co mam zrobić...podciąć sobie żyły...??? Nigdy tego nie zrobię!!! Napisałeś, ze "Wreszcie się odważysz...!" A, może więcej ODWAGI POTRZEBA, aby ŻYĆ mimo BÓLU, SAMOTNOŚCI, NIEZROZUMIENIA ZE STRONY NAJBLIŻSZYCH, ODŻUCENIA...!!! "Większość ludzi potrzebuje więcej MIŁOŚCI, niż na to zasługuje!"
Jeśli jeszcze ŻYJESZ, PROSZĘ, ODEZWIJ SIĘ...!!!
POZDRAWIAM CIEBIE BARDZO SERDECZNIE!!!
Agnieszka, z Bydgoszczy
3 miesięcy temu
Ilona
Dawid ..nie będzie to pokazanie odwagi ani dla samego siebie ani dla innych. A jeśli sa ludzie ktorym zależy na obcych ludziach takich jak ty. Każdy z nas reprezentuje sobą coś ciekawego i cennego nawet jeśli w życiu ci nie wyszło. Walcz o siebie. Poznaj nowych ludzi i unikaj towarzystwa ćpunów.wierze ze dasz rade i jesteś fajnym człowiekiem
7 miesięcy temu
Mateusz
Witam zaczęło się to juz z jakieś pol roku temu. Mam 15lat i dałem się wciągnąć w zle towarzystwo zaczelem brać narkotyki było to nie jakas zbytnio wiele razy około 5-8. Pewnego dnia postanowiłem z tym skończyć. Po pewnym okresie czasu zaczelem mieć dziwne przewidzenia, utratę całkowitej rzeczywistości nad światem. Byłem na lekcji, zaczelem przemyslac, odczuwałem ogromne poczucie winy jakbym zrobił coś okrutnego pomimo tego iż nic się nie stało. zaczelem mieć różne przewidzenia. Odczuwałem straszne zmęczenie pomimo 8h snu codziennie, odczuwałem ze juz miałem ten dzień i tak się stało rzeczywistość była inna a ja jakby ubzduralem sobie swój własny świat. Mieliśmy wolna lekcje. Widziałem jak rozmawiałem i słyszałem konwersacje z kolegami nagle ktoś mnie szturchnął był to mój przyjaciel zapytał co mi jest? Powiedziałem ze nic on mi odpowiedział patrzysz się 30 minut bez ruchu i odpowiedzi jak pani maluje obraz mimo ze wogole takiego czegoś nie doświadczyłem. Miałem takie różne urojenia przez mniej więcej 4 miesiące. Przez ten czas miałem bardzo niski spadek koncentracji, wielkie zmęczenie, problemy z pamięcią i odpowiadaniem na różne pytania czułem się jakbym był wcielony w jakas osobę przez następne 2 miesiące aż do teraz czuje dalej wielkie poczucie winy, zaczelem chodzić do kosciola na msze, rozance, drogi krzyżowe itd i regularnie się spowiadać niemal ze codziennie mam przez okres ok.2-3 h niewielki spadek komcentracji, stres przez przypomnienia co się ze mną działo około 4 mies temu nie mogłem o tym zapomnieć bo to nie była rzecz codzienna co się ze mną działo przez długi okres czasu, czasami średnie zaniki pamięci, brak chęci do rozmowy i okropne zmęczenie pomimo snu 8h dziennie czasami wiecej. Jadam regularnie.
10 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Basia
Witaj. Słuchałam świadectwa byłego narkomana, który dodatkowo zajął się jasnowidztwem - nazywa się Leszek Korzeniecki. Myślę, że znajdziesz odpowiedź. https://www.youtube.com/watch?v=AP8Vd5JJuRM
7 miesięcy temu
Krzysztof
Podobnie było ze mną do tej pory,jak zapoznałem się z psyhiatrą jakiemu wyjawniłem cała prawdę.Stwierdził podobny stan jak u poprzedniej ofiary choroby
9 miesięcy temu
Ofiara
Witam... zaczeło się to 1 lipca w dzień kiedy mój chłopak zerwał ze mną przez facebooka... Od razu zaczełam wymiotować...Nie przespałam całej nocy. Z każdym dniem zaczełam czuć się coraz dziwniej. Do wymiotów doszły bóle i dolegliwości żołądkowe. Nie mogłam normalnie jeść i spać... zaczeło mnie męczyć przebywanie z ludzmi i nie potrafiłam obcować z nimi. Po pewnym czasie zaczełam z nim pisać...mając nadzieje,że może wróci,przemyślał to sobie i dowiedziałam się od niego ,że jest w związku z "koleżanką" z którą pisał gdy był ze mną...poczułam się winna, wyrzucił w moją stronę wszystko co ukrywał...a ja nie razde sobie z tym. Każdy mówi mi "weź się w garść dzieciaku..." a ja nie umiem... czuje ,ze nikt nie rozumie mnie,tak jakbym wyolbrzymiała to...Kocham go nadal i nienawidze i nie wiem co dalej robić ze swoim życiem. mieszkam w domu jednorodzinnym i każdy widzi,zę coś dzieje się ze mną nie tak... nie potrafie tego ukrywać...nie mam siły cokolwiek zrobić albo potzrebuje dużo czasu by podjąc działanie... Od momentu ostatniego spotkania z nim doszły momenty obsesyjnego objadania się i myśli samobójcze. Zdarza się,że uderzam siebie w głowe...do nieprzytomności...wale głową w ściane...drapie się do krwi...moje życie już nie jest takie samo...
12 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
kasia
Witaj, mam nadzieje że przeczytasz wiadomosc ode mnie. Kochana, pamietaj przede wszystkim o swojej wielkiej wartosci, wiem co czujesz i bardzo Tobie wspólczuje. Nie czuj sie winna, ponieważ to nie jest Twoja wina bardzo mozliwe ze twoj ex nalezal do tej okropnej grupy pseudo facetow ktorzy nie szanuja takich cech jak wiernosc i lojalnosc. Pewnie nie chcesz tego uslyszec ale im prędzej ukazał swoje prawdziwe oblicze tym lepiej dla Ciebie oczywiscie. Napewno byłaś bardzo zakochana, napewno zadał Ci wielki ból i cios, który zostawi blizne być może na długie lata, bardzo możliwe że kolejny zwiazek ktory bedziesz przeżywać bedzie podszyty Twoimi wątpliwosciami i podejrzliwoscia tak więc przygotuj sie na to, ze mozesz popadac w manie i odwiedz lekarza bo lepiej zapobiegac niz leczyc. Ja jestem rozwodka po kilku nieudanych zwiazkach. W dziecinstwie byłąm dręczona emocjonalnie, wychowywałam sie bez matki biologiucznej ojciec alkoholik a 'wujek' czesto naruszał granice nietykalnosci dziecka tj zły dotyk a w starszym wieku namawiał do odbycia stosunku ach ciezki temat... Zycie uczy, mnie nauczyło podejrzliwosci strachu agresji... uwierz Aniołku ciężko jest z tym żyć i cioeżko jest żyć z osoba która jest obciażona takimi defektami przez los. Napewno ta lekcja w pewnym stopniu Tobie pomoze bo bedziesz uwaznie wybierac partnera. Musisz pamietac ze sa wartosciowi ludzie i sa tacy ktorzy przybieraja maski i pod osłona kreacji która przybrali skrywaja swoje prawdziwe twarze. Miłość przyjdzie, przyjdzie na pewno ale nie szukaj jej na siłe spokojnie czekaj poświęć ten czas na np. treningi fizyczne w siłowni tak jak ja to zrobiłam i dzieki temu że postanowiłam zrobic cos tylko dla siebie poznałam miłość swojego życia tylko ze ja nasza milosc niszcze watpliwosciami i podejrzeniami staram sie ogarnac ale ja od dziecka czegos musialam sie bac ja zyje z tymi defektami i skazuje na nie wspaniałego człowieka ale walczę z tym choc do lekarza nie jestem w stanie pojsc bo uwazam sie za mega silna i staram sie zabic to sama w sobie hmmm czy mi sie udaja trudno powiedziec czesto zabijam te dobre cechy a budowanie jest trudne choc uczace. Wszedzisz sa 2 strony medalu, mysle ze cierpisz teraz po to by juz bardzo mozliwe niedlugo cieszyc sie bo np kogos poznasz i pomyslisz o kurcze czemu plakalam po tym cymbale!!? A tak poważnie to idz Skarbie do lekarza nie wstydz sie. Jkbys złąmała nogę to odwiedziłabyś ortopedę a to nie noga to SERCE Ratuj je
11 miesięcy temu
Ania
Od pewnego czasu mam myśli samobójcze. Ale dopiero teraz połączyłam wszystkie fakty. Ostatni strasznie pokłóciłam z przyjaciółmi o straszne głupoty. Ale cóż odrzucenie, wachania nastrojów... Co mam robić?
1 rok temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
graz
depresia brata
2 lata temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
nick
co mam robic ,brat zadzwonil i zwezyl sie ze ma depresie ?mieszkam zagranica prosi mnie ze bym go zabrala bo nie ma sily sam zyc. czy napewno dobze zrobie zabierajac go do siebie.
2 lata temu
graz
depresia ,brata
2 lata temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Anonimowa
da sie samemu wyjśc z depresji?
2 lata temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Angelika
chyba nie, raczej leczyc trzeba
2 lata temu
renata
WITAM MAM 45 LAT JESTEM ANTYPATYCZNA SCHUDŁAM 10KG W CIĄGU ROKU NIE CHCE MI SIĘ JEŚĆ TYLKO PIJE NIE ALKOHOL NIE ZNOSZĘ GO CHOĆ NIERAZ MAM OCHOTĘ UPIĆ SIĘ ABY NIE MYŚLEĆ MAM OCHOTĘ SIĘ ZABIĆ ALE MAM CÓRKE I ONA JEST MOIM ŻYCIEM JEJ TATO NIE ŻYJE A JA NIE WIEM CO ROBIĆ DEPRESJE MAM OD LAT JEDNAK JEJ NIE LECZE TYLKO JAK MAM ZŁE SAMOPOCZUCIE TO JEM LEKI OSTATNIO MIAŁAM STOMULATION CZY JAKOS TAK BRALAM TEZ MANSERIN I INNE KTORYCH JUZ NIE PAMIETAM BOJE SIE ZE NIE PODOLAM I COS GLUPIEGO ZROBIE JAK OCHRONIC SIE PRZED TYMI MYSLAMI JAK SOBIE POMOC OD DZIECKA JESTEM OFIARA BYLAM GWALCONA JAKO DZIECKO NIE UMIEM REAGOWAC NA PRZEMOC POZWALAM NA PONIZANIE MNIE I BICIE PONIEWAZ NIE UMIEM SIE BRONIC
3 lata temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Iwona
Znajdź najbliższą poradnie zdrowia psychicznego. Tam trochę pomogą. Ale najbardziej pomoże tu wiara i związane z nią przebaczenie. Nie da się żyć z takimi ranami w sercu - mi pomagaja nabożeństwa uzdrowienia prowadzone przez wspólnotę charyzmatyczną. Gdy przyjedzie jakiś ksiądz-charyzmatyk (do Polski sporo przyjeżdża takich) idź na Mszę a zobaczysz wielkie zmiany w Twoim życiu. Depresja pokazuje gdzie jest obszar w nas który potrzebuje odnowy a Jezus powiedział w czasie swojej męki "Oto czynię wszystko nowe"...
3 lata temu
oliwia
Witam mam 17 lat i zaczęłam się ostatanio dołowac czasami nawet sama nie wiem czemu chcę mi się płakać i tez się samo okaleczam przerasta mnie to ze już mieszkam sama i musze o siebie sama dbać i ze nie żyje jak inni moi rówieśnicy z rodzicami i w normalnych domach ja prawie nie mam rodziny i żadnego wsparcia czuje się osamotniona i często chciałabym z tym skończyć wychowywałam się tez w rodzinie gdzie moja mama pila i ojciec tez ojciec umarł gdy miałam 5 lat a matka zostawiła mnie gdy miałam 15 boje się często o to ze skończę tak jak ona bardzo dużo przez nią wycierpiałam mam chłopaka który mi zastępuje wszystko ale nie wspiera mnie i nie za dobrze mnie rozumie nie mogę spać a gdy już zasnę to śnią mi się koszmary świat nie jest dla mnie szary czy cos i tez nie chodzę cale dnie smutna tylko wtedy gdy jestem sama nie mam tez apetytu i jestem cały czas zmęczona boje się cierpienia i chciałabym w końcu normalnie funkcjonować chciałabym być w końcu szczęśliwa
3 lata temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
ufająca
Witam .. Mam pewnien problem , który nie wiem jak rozwiązać . Mój chłopak od jakiegoś tygodnia zachowuje się inaczej . Jest cały czas smutny , przygnębiony , w ogóle się nie uśmiecha . Byłam tydzień na wakacjach i mieliśmy kontakt tylko telefonicznie . Myślałam że po prostu tęskni i jak wrócę to się ucieszy , a on gdy mnie zobaczył po moim powrocie praktycznie się nie uśmiechał . Gdy rozmawiam z nim przez telefon prawie nic nie mówi . Powtarza że chciałby się przytulić . wszystko go denerwuje , mówi że jest beznadziejny , po co studiuje , wiem że boi się iść od pażdziernika na uczelnie . Załamał się od czasu gdy na gitarze nie wychodziła mu piosenka . Nie wiem jak mu pomóc bardzo się o niego martwie . Bardzo proszę o pomoc .
3 lata temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Kasandra
witam, mam 17lat i mysli samobojcze. od jakiegos czasu nie mysle tak duzo o smierci, ale coraz czesciej sie okaleczam. kiedys przynosilo mi to tak jakby taka.. radosc, nie wiem jak to okreslic, a teraz juz nic.. kiedy sie tne nie wzrusza mnie ten bol, kiedy widze krew jest gorzej, nie moge powstrzymac placzu. nie mam ochoty na nic, najchetniej lezalabym calymi dniami w lozku wstajac tylko po to zeby pojsc zalatwic swoje potrzeby w lazience. jakis czas temu sprzatalam nawet jeszcze w pokoju, a teraz... chce posprzatac, ale nie mam sily.. ochoty. czy to sa objawy depreji?
3 lata temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
bejeg
chcialabym pomóc pewnej bliskiej osobie, jestem nowa z otoczenia. chyba i tak jest plus, bo ona się do mnie usmiecha i rozmawia ze mna. chciałabym, żeby w końcu wyszla z łóżka. nie wiem co mam robic jak moglabym jej pomoc? wydaje mi sie, ze mam najwiecej nadziei, ze ona wyzdrowieje. rodzina już się przyzyczaiła... chcę pomóc, ale nie wiem jak.
3 lata temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Pages: 1 2 All
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.