Depresje klasyfikuje się dzisiaj jako zaburzenie nastroju; to trochę tak, jakby złośliwy nowotwór nazwać "zaburzeniem wzrostu komórek" - pomocne, o ile ktoś wie dostatecznie dużo o komórkach.

Depresja - ta tajemnicza choroba jest wg WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) czwartym najpoważniejszym problemem zdrowotnym na świecie! Do niedawna, ze względu na słabą znajomość społeczną oraz brak wyraźnych przyczyn zachorowalności, "złego stanu" chorego, było często lekceważona. Osoba z depresją albo nie przyznawała się do niej, albo była pozostawiana samej sobie i zbywana słowami "weź się w garść". Obecnie coraz więcej ludzi poznaje istotę choroby, zaczynamy poznawać "co to jest depresja", a kolejne mity np. na temat leków przeciwdepresyjnych są obalane.

Ta strona jest robiona przez ludzi, którzy z depresją mieli styczność. Informacje tutaj zebrane pochodzą z pierwszej ręki, ale nie mogą oczywiście zastąpić porady lekarskiej. Nie pomogą też w samodzielnej walce z depresją. Przypominamy - depresja jest ciężką chorobą, która bezwzględnie wymaga pomocy psychiatry. Strona ta ma przybliżyć problem, być źródłem informacji dla ludzi chorych, jak i ich bliskich. Zapraszamy do lektury!

Ktoś, kto nigdy nie przeżył ciężkiej, porażającej depresji nigdy nie zrozumie w pełni przejmujących doznań towarzyszących tej chorobie. Stan głębokiej depresji zbliża się do granic tego, co nazywamy cierpieniem nie do opisania. I nie chodzi tu (jak sądzą niektórzy) o przygnębienie, tyle że głębsze niż zazwyczaj. Jest to odmienny stan świadomości, tylko z pozoru podobny do normalnej emocji.

Ostatnio dodane

Czy kobieta w okresie menopauzy jest bardziej podatna na zaburzenia depresyjne? Czy menopauza wywołuje depresję czy też jest to jedynie zasłona dymna, którą łatwo obronić się przed zmianami związanymi z menopauzą? » Depresja w menopauzie

W leczeniu depresji, poza farmakoterapią, stosuje się również psychoterapię - zarówno indywidualną jak i grupową. W ramach różnorodnych technik stosowanych w psychoterapii depresji, terapeuci o orientacji poznawczo – behawioralnej, stosują techniki związane z pracą nad zachowaniem pacjenta w depresji... » Techniki behawioralno - poznawcze w psychoterapii depresji | Światłoterapia w leczeniu depresji

Jeśli masz pytanie, wątpliwości, jeśli Ty lub bliska Ci osoba miała kontakt z depresją, podziel się z nami swoją opinią, doświadczeniem lub wiedzą. Dziękujemy!

Pages: 1 2 3 4 All
oxinspirationxo.blogspot.
Zapraszam na swojego bloga, w którym również poruszam temat depresji. Właśnie rozpoczęłam serię postów dotyczących tej choroby, jak również nerwicy lękowej. Wg. mnie depresję itp.. jesteśmy wstanie wyleczyć tylko sami. Psychiatrzy mogą nam przepisać farmakologię, która nie leczy a ucisza objawy. Psychoterapia potrafi pomóc ale również zaszkodzić. Terapia może skończyć się sukcesem, kiedy pacjent również pracuje w domu. Mój terapeuta gdy pomógł mi wyjść z choroby, skwitował to tak "Wszystko jest w pani głowie i zależy od nas samych". Jeżeli udało Ci się wyjść ze szponów deprechy, tak jak mi, to bardzo proszę napisz do mnie
7 dni temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Zuzanna
wbrew sobie trzeba , odnaleźć w sobie jakiekolwiek zainteresowanie , książką , kinem,, nie wiem, spacer?czy rozmowa,ze znajomymi daje dużo...bardzo dużo .. jeżeli tego nie masz to pomóc może jakiś ziołowy suplement np Nervomix Control , czy jakis inny
2 tygodnie temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Jhumka
Cześć. Mam 23 lata i od 8 jestem w leczeniu. Skutek raczej marny. Piszę bloga, w którym statram się zobrazować stany emocjonalne, racjonalizować problem i w ogóle opowiedzieć o życiu z depresją. Jeśli ktoś miałby ochotę poczytać, włączyć się do dyskusji, pomóc sobie wzajemnie, to ja serdecznie zapraszam. mielenierzeczy.blogspot.com założyłam go w celach auto-terapeutycznych.
3 tygodnie temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Marek
Witam, szukam osoby z Radomia z którą mógłbym porozmawiać (ew. się spotkać) o chorobie z którą również się zmagam czyli z depresją. mój nr gg: 36604544 pozdrawiam Marek
1 miesiąc temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Marta
Jedna mysl trzymala mnie, zeby walczyc z depresja - wiele mlodych ludzi odbiera sobie zycie i widzialam ze nie chce tak skonczyc, chce byc szczesliwa I chce zyc !!!
2 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
klaudia
Witam. Jestem bardzo młoda osobą. W zeszłym miesiącu po raz pierwszy byłam u psychologa. Mam dziwne huśtawki nastrojów np. jestem szczęśliwa, a dosłownie kilka sekund później jestem smutna i płaczę, albo jestem wściekła.
Ogólnie cierpię na nerwicę natręctw. U psychologa nie byłam z tego powodu tylko z powodów rodzinnych przez, które mam nerwicę.
W dodatku, ostatnio zauważyłam, że nie potrafię się uśmiechnąć tylko ciągle chodzę smutna i płaczę.
Proszę, pomóżcie. Chciałabym wiedzieć czy coś ze mną jest nie tak...
2 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
tomasz
Masz wrazenie ze coś nie jest z tobą w porządku? Ja ci napisze jest jak najbardziej w porządku. mialem ten sam problem, tylko ze tobie bidulko dochdzą natrectwa. Jezeli potrzebujesz kontaktu pisz smialo.ja tu zajrzalem 1 raz ale chyba bede zapuszczal kotwice co jakis czas.
2 miesięcy temu
Patrycja
Witam. U mnie złe samopoczucie zwiazane z brakiem checi na cokolwiek zaczeły sie od rozstania z chłopakiem który był dla mnie wszystkim teraz jestesmy dla siebie wrogami doszło nawet do tego ze wystapiły grozby z jego strony ze strace prace, bo on ma znajomosci.. od dłuzszego czasu nie widze sensu zycia nie mam ochoty wstac rano z łózka, ogarnac sie i isc do pracy. Mialam nie raz mysli samobojcze i nie widze sensu zycia i nie wiem co ze soba zrobic. ;(
3 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Anna
czy mozna sobie poradzic samemu ze zlym samopoczuciem, samobojczymi myslami, bezsensem zycia.....?nie mam mozliwosci konsultacji z lekarzem. Nie jestem mloda, wlasciwie to jestem juz dostatecznie stara, aby umrzec, ale mam wspanialego syna, ktorego musze I chce wychowac na samodzielnego czlowieka. Jeszcze kilka lat musze zyc dla niego, a potem moge umrzec bez zalu...
4 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
tomasz
Anulka nie ciagnij tego balastu w pojedynke jestes jeszcze mloda d. Nie rob se jaj wystarczająco stara by umrzeć? Moze nie jestes zbyt silna zeby iść do lekarza. Ale idz, chodżby ze wzgledu na syna. Ale przede wszystkim dla siebie. Zmora cie trzyma ale uwierz masz prawo byc szczesliwa, czuć radość tak jak inni ludzie, smigaj do lekarza, powiedz w czym problem
2 miesięcy temu
zofia
Anno!Oczywiście powinnaś pójść do lekarza.Domyślam się,że przeraża i dokucza Ci samotność.Jest to rzecz,która również mnie przeszkadza w życiu.Też mam syna,wnuczkę ale niestety czegoś lub kogoś brak,nie ma z kim porozmawiać o zwykłej codzienności.Coś się również musiało wydarzyć w Twoim życiu,że masz tak osłabioną psychikę.Poza poradą lekarską widzę ,a przynajmniej znam tylko jeden sposób na poprawę nastroju-jest to możliwość wygadania się,kontakt z kimś kto wysłucha,spróbuje zrozumieć a napewno nie skrytykuje.Ja zaglądam tutaj bo rozumiem ludzi,którzy mają psychiczne problemy.Próbuję podpowiedzieć co powinno śię zrobić,żeby sobie pomóc.Nie wiem czy masz więcej lat ode mnie czy mniej bo określenie stara jest względne,chyba jednak nie tak dużo jeżeli posługujesz się internetem.Może uda nam się skontaktować,z jakiej części Polski jesteś?Serdecznie pozdrawiam.Zosia.
4 miesięcy temu
Marcin
witam ponownie Zofia dziekuje ze odpisalas mi bylem u lekarza mialem skierowanie do szpitala ale niestety nie poszedlem wierzylem ze uda mi sie samemu z tego wyjsc tak bardzo sie mylilem dzis mija czwarty dzien kiedy jestem sam nie wychodze z domu i nie mam z nikim kontaktu dzis znowu mialem mysli samobojcze dzwonilem na tel zaufania ta pani co ze mna rozmawiala troche mnie uspokoila ale to jest takie cierpienie psychiczne ze ja juz nie dam rady nie wiem co sie ze mna dzieje nie mam kontroli nad niczym nie wiem co bedzie mnie sie chyba powinno zamknac w szpitalu bo jestem zagrozeniem sam dla siebie
4 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
zofia
Marcin,przepraszam-dopiero zobaczyłam Twój wpis.Człowieku,komu i co chcesz udawadniać swoim uporem,przecież to Ty się męczysz,dlaczego uparłeś się,że nie pójdziesz do lekarza.?Wiem,jak wygląda taki stan,leczenie będzie trwało jakiś czas,nie odrazu leki pomogą ale wiesz mi,że pomogą.Nie ma innej możliwości,można sobie tłumaczyć,rozmawiać z ludźmi ale to pomaga na krótko,twój stan jest zbyt poważny ,zeby nic z tym nie robić.Ile masz lat,napewno za mało,żeby rezygnować z walki o siebie.Czekam na lepsze wiadomości i wierzę,że będą lepsze. Pozdrawiam serdecznie.
2 miesięcy temu
Marcin
Witaj Zofia troche sie nie odzywalem ale postanowilem zmienic prace ktora byla dla mnie powodem moich problemow zmienilem ale niestety to nic nie dalo znowu mam leki i chec zabicia cie widocznie nie da sie samemu wyjsc z tego ciezka depresja na ktora cierpie jest trudna do opisania byc moze piszac to znowu szukam pomocy jestem uparty nie pojde do lekarza albo sam z tego wyjde albo umre cos sobie w koncu zrobie.Przepraszam
3 miesięcy temu
zofia
Marcin!Jesteś w pełni swiadomy tego co się z Tobą dzieje,byłeś u lekarza więc proszę Cię zrób to co Ci polecił.Wiesz dobrze,że sprawa jest poważna,sam niestety,nie dasz sobie rady i widocznie tak ocenił to lekarz więc musisz iść do szpitala.Napewno nie będzie to miłe bo spotkasz się z różnymi przypadkami chorób.Jednak miej świadomość tego,że to jest poważna choroba,którą trzeba leczyć.Skąd jesteś,z jakich okolic Polski?Jestem Ci wdzięczna za to,że się odezwałeś,będę szczęśliwa,jeżeli napiszesz,może za jakiś czas,że jest lepiej,że było warto.
4 miesięcy temu
depresja
Pozdrawiam wszystkich!

www.depresjaza.pl
4 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Marta
Czesc wam mimo pozytywnej energii teraz kiedy stanelam na nogi, po dlugim leczeniu depresji wiem jak sie czujecie. Jestem mloda, ladna, madra dziewczyna trudno mi bylo uwierzyc, ze mnie to dotknelo, tez nie chcialam brac lekow it'd ale one pomagaja i niemam sie czego bac! Poznalam rowniez takich ludzi maja dobra prace, kochajace rodziny I wogule nie widac, biore jakies leki.Mozna z tego wyjsc!! Cieszyc sie zyciem, trzymam za was kciuki I pozdrawiam. Marta
2 miesięcy temu
konaRLP
Hmm zaczne od początku, nie bylem typem kolesia który uważa się za kogos kto może podbic swiat, za kogos pewnego siebie. Miałem rozne problemy, jak każdy, wiadomo.. jednak od pewnego czasu zaczelo mi to przeszkadzać, widziałem ludzi, powiem w prost, którzy byli gorsi ode mnie, jednak nie brakowało im pewności siebie.. Pomyslalem ze czas się wziąć w garść i ogarnąć swoje zycie. Przegladajac strony typu „jak poradzić sobie z depresja” Gdzies przeczytałem ze feromony sprawiają, ze człowiek czuje się lepiej, pewniej. Szczerze pomyslalem cos typu „hahahaha” proste.. Poczytalem więcej na temat feromonów i pomyslalem a sprobuje – co mi szkodzi.. Kupilem je i powiem tylko ze się zaskoczyłem, zaskoczyłem się pozytywnie.. Poradzilem sobie z moja „depresja” z moim gorszym ja, dlaczego ? dlatego, ze pokazaly mi zainteresowanie moja osoba ze strony fajnych lasek – umowmy się, każdy lubi się podobać, każdy lubi czuć zainteresowanie swoja osoba. Trzeba tez dużo pracy nad sobą, ale pośrednio, to feromony pozwalają czuc mi się pewnie. Nawet w pracy zauwazylem ze znajomi traktują mnie inaczej, lepiej. Od dawna już nie czuje się tak jak wtedy – niepotrzebny. To przez nie nauczyłem się siebie, taka moja historia. Czuje, ze teraz gdybym przestal je stosować pewnie dalbym rade, jednak z nimi czuje coś więcej, czuje się jak zdobywca hehe ;] polecam stestowac wszystkim niedowiarkom. Jakby kogos interesowało jakich używam to są to Feromony Love & Desire w niebieskiej buteleczce. Kupuje je na stronie feromarket, nie polecam jednak tych z allegro, bo niektóre sklepy robia ludzi w wala, a tak to przynajmniej jest pewność. Jakby ktoś chciał te co ja mam to daje link : www.feromarket.pl/aff/aff/desire-dla-niego.php nigdy nie miałem z tym sklepem problemów. Serdecznie polecam Ewa Wachowicz hehe.
2 miesięcy temu
Wanessa
Czy moglibyście mi pomóc? Nie wiem czy to depresja ale mam sporo problemow rodzinnych,nie tylko bo nie potrafie dopasować sie do otoczenia. Nic mi sie nur chce nawet nie jem. Od pewnego czasu jem tylko bułkę rano. Boje się, poniewaz w 3 tygodnie schudlam 3 kilo. Nie mam na nich ochoty. Mogę calymi dniami spac , myslec. Samookaleczan się! Nie wiem co zrobić. Moze ja po prostu nie jestem potrzebna?
5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
zofia
Dziękuję za odpowiedź.Jesteś bardzo młoda więc tym bardziej musisz się wyleczyć.Trzymam kciuki za Twoją poprawę nastroju.Walcz bo jesteś potrzebna!
4 miesięcy temu
Wanessa
Dziekuje ci bardzo, mam 17 lat. Odezwę sie za jakiś czas. Skorzystam z rady i pójdę do specjalisty
5 miesięcy temu
zofia
Witam Cię i chciałabym Ci pomóc,chociaż radą bo zbyt mało wiem o Tobie,nie mam pojęcia w jakim jesteś wieku.Niezależnie od wszystkiego musisz złosić się do lekarza,jeżeli nie psychiatry to conajmniej internisty.Z całą pewnością jest to załamanie psychiczne i takie rzeczy trzeba leczyć.Nie pomoże od razu ale po jakimś czasie poczujesz się lepiej.Bardzo dobrym sposobem jest wyrzucanie z siebie tego co nam dokucza,pod warunkiem,że mamy przyjaciół,kogoś kto wysłucha ,spróbuje zrozumieć.Sama jestem w kiepskim stanie psychicznym i w dużej mierze dlatego,że nie mam z kim pogadać.Jednak leki też biorę.Był moment,że nie chciało mi się absolutnie nic,wiedziałam,że jestem głodna a zrobienie kanapki to już był problem.Nie przedłużaj takiego stanu,koniecznie zgłoś się do lekarza.Życzę szybkiej poprawy i proszę odezwij się.
5 miesięcy temu
Marcin
Witam mam z tego co psychiatra mi mowil mam ciezka depresje mam wszystkie objawy jakie sa tylko ze chodze do pracy bo musze gdyby nie to wcale bym sie z domu nie ruszal mialem juz kilka prob samobojczych w ostatnim miesiacu 3 raz zazylem 70 tabletek dosc mocnych 3 godziny dzielily mnie od smierci od przywiezienia do szpitala mam luki w pamieci nie wiem czy tracilem przytomnosc czy poprostu odlecialem w 3 dni mnie odtruli i bez zadnych powiklan wewnetrznych grozila mi marskosc watroby lub nerki wysiada lekarz mowil ze bedzie mi prawdopodobnie operacja drugi raz w ciagu miesiaca probowalem sie powiesic nie udalo sie 3 raz byl wczoraj poszedlem na tory i czekalem na pociag niestety stamtad policja mnie zabrala w nocy teraz juz wiem ze nie mam kontroli nad swoim zyciem wiem ze jestem nikim zwyklym ludzkim smieciem zabierajacym tlen innym lecz po wizycie dzis w szpitalu wiem zrozumialem w koncu ze sam nie dam rady i musze sie leczyc psychiatrycznie duzo zlego mnie spotkalo w zyciu i dopoki mialem kontrole nad tym bylo oki teraz juz nie mam zadnej kontroli nad soba musze sie leczyc i to podwojnie bo przez depresje wpadlem w alkoholizm wiec jest zle bardzo zle grozi mi utrata pracy masakra.
5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
zofia
Marcinie! Trzymam za Ciebie kciuki,To prawda,musisz się leczyć,za
dużo problemów,osłabiona psychika.Nie ma co ukrywać,to może trwać dosyć długo,zanim popatrzysz z uśmiechem na świat ale najważniejsze,że coś zrozumiałeś,że chcesz się leczyć,że można się wyleczyć,A wierz mi,że można,dzięki lekom,zmienić swój sposób myślenia,a w najgorszym wypadku zobojętnieć na to co wydawało sie tragiczne,nie do rozwiązania,Tylko nie rezygnuj,początki będą trudne ale warto.Powodzenia,Zosia.
5 miesięcy temu
kasia
witam
też chorowałam na depresjie niecałe dwa lata temu,trafiłam do szpitala po próbie samobójczej,przez trzy dni leżałam w domu nieprzytomna po przedawkowaniu leków od psychiatry,jeszcze wtedy byłam męzatka i mój mąz zrozumiał ze cos jest nie tak i po trzech dniach postanowił mnie zamięśc na pogotowie i tak tam trafiłam. Przed próbą samobójcza moje zycie było tragedią to takiego stanu doprowadził mnie mąz,wiec miałam dość i najlepszą rzecza jaka mogłam zrobić to odejść z tego świata PRAGNEŁAM TEGO jak niczego innego. BYŁAM cały czas smutna ,płakałam nie wychodziła z domu a raczej z łozka nie robiłam podstawowych czynności nie jadłam,nie przebierałam się nawet prysznic potrafiłam wziąśc raz na tydzień.przebywałam w łożku 24h na dobe albo cały czas spałam albo płakałam. Mąz cały czas dojeżdżał mnie psychicznie i fizycznie do takiego stopnia ze próbowałam odebrać sobie zycie. oczywiście ponad rok temu rozwiodłam się z nim. NAJGORSZE JEST TO ZE ZNOWU MAM DOŚC!!!! i nikomu nic nie mówie bo po co?
5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Maja
Droga Kasiu, co prawda mam 16 lat, ale chorowałam na depresje. Też próbowałam odebrać sobie życie. Mam nadal blizny po samookaleczaniu się. I też myślałam że nie mam po co rozmawiac o swoich problemach. Gdy mama chciała zawozić mnie do psychologa zamykałam sie na klucz w pokoju ale kiedyś ulegam i dalam się namówić szczerze, chyba mi to pomogło. Może nie byłam mężatką ale mój chłopak mnie zdradził, u w dodatku pobił, chyba na 4 dni zamknęłam sie w pokoju nic nie robiąc tylko siedziac i wlepiając wzrok w blada ścianę, i pijąc wodę. Życie bie rozpieszcza. Ale żeby żyć trzeba mieć sile i odwage. Samobójcy to tchórze.
5 miesięcy temu
megi523
ja sama dokladnie niewiem bo i moja psycholog stwierdzila 4.5 roku temu ze nie mam typowej depresji jestem osoba wesola z natury i optymiasticznie patrze na rzycie niestety mam codziennie nowe a to nowe problemy do tego takie ktorych nie ma opcji przeskoczyc(( narzeczony ojciec moich dzieci zamiast mnie wspierac niszczy moja samoocene(( ile razy moge sluchac ze nic nieumiem ze nic niewiem ze jestem gruba ze nie ma czasu ze niechce sexu ze mna bywaly takie dni gdzie bedzilam sie rano patrzylam na niego jak spi a on otworzyl oczy i mowil do mnie idz do innego pokoju bo niedobrze mi jak na ciebie patrze. obecnie schudlam z wielkim trudem cwiczac i pilnujac diety 6 kg w 6 tygodni. mielismy problem bo on pod koniec listopada mial wypadek w pracy potrojne zlamanie karku 3 tygodnie w szpitalu 16 srub w karku do konca zycia mamy dwie male coreczki mielismy akurat przeprowadzke mialam umowe i klucze zaplacilam miesiac najmu plus depozyt chcemy wniesc rzeczy i zamki wymienione(( nikt niepomogl obecnie jestem 3 miesiac u tesciow ktorzy mnie i dzieci nieznosza narzeczony w londynie zbiera na mieszkanie zamiast mieszkania kupil auto zamiast pisac ze mna wieczorem na skeypu chodzi po nocach niewiem gdzie na silownie itd.chce robic tatuarz a ja mam sama soba sie zajac przez juz 4 miechy tydzien zanim przyjedzie na 5 dni zawsze wypisuje jak mnie kocha itd. przyjezdza 2 pierwsze dni wielka milosc potem 2 dni spedza z kolegami lub przespi a ostatniego dnia jak wie ze znowu miesiac niebedzie mnie widziec niejest schopny mnie pocalowac i przytulic bo twierdzi ze nielubi. nieumiem juz logicznie myslec niewiem czy to ze mna jest cos nie tak zawsze chcialam wszystko dla kogos nigdy dla siebie.psycholog mloda polka w londynie niemogla stwierdzic czy mam depresje powiedziala kiedys mysl pozytywnie odopwiedzialam jej jezeli moj narzeczony zniknie na 3 dni i wiem ze bral kokaine jak mam sie niedenerwowac??? chce mu pomoc ale to niejest latwe .za to sama niemam do kogo buzi otworzyc bo ludzie nielubia sluchac o codzych problemach ani niewiedza co poradzic bo nieda sie nic((
5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
TERESA
Proszę poradżcie jak postępować przy depresji, na nic nie mam ochoty, mogę cały dzień przeleżeć w łóżku, ciągle bolo mnie głowa i nie tylko czasami to wszystko mnie boli. Leczę się u psychiatry ale jak narazie żadnej poprawy a może nawet i gorzej jest. Proszę o pomoc jak walczyć z depresją????
6 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
zofia
Nie wiem jak długo się leczysz.Przeczytaj ulotkę do leków,powinno być napisane po jakim czasie powinna nastąpić poprawa i jakie są etapy po zażyciu leków.W każdym razie prawda jest taka,że poprawa następuje po kilku tygodniach.Mnie lekarz powiedział,że po 10 dniach przynajmniej będę lepiej spać.Niestety,minął miesiąc i poprawa niezauważalna.I niestety,depresji towarzyszy cały czas ból głowy i to ustępuje po dużo dłuższym czasie.Jeżeli leczysz się długo i żadnej,nie ma,zmiany na lepsze,to musisz porozmawiać na temat zmiany leków.Może być tak,że leki nie są dla Ciebie odpowiednio dobrane.Pozdrawiam i życzę szybkiej poprawy zdrowia.
6 miesięcy temu
Pages: 1 2 3 4 All
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.