Depresje klasyfikuje się dzisiaj jako zaburzenie nastroju; to trochę tak, jakby złośliwy nowotwór nazwać "zaburzeniem wzrostu komórek" - pomocne, o ile ktoś wie dostatecznie dużo o komórkach.

Depresja - ta tajemnicza choroba jest wg WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) czwartym najpoważniejszym problemem zdrowotnym na świecie! Do niedawna, ze względu na słabą znajomość społeczną oraz brak wyraźnych przyczyn zachorowalności, "złego stanu" chorego, było często lekceważona. Osoba z depresją albo nie przyznawała się do niej, albo była pozostawiana samej sobie i zbywana słowami "weź się w garść". Obecnie coraz więcej ludzi poznaje istotę choroby, zaczynamy poznawać "co to jest depresja", a kolejne mity np. na temat leków przeciwdepresyjnych są obalane.

Ta strona jest robiona przez ludzi, którzy z depresją mieli styczność. Informacje tutaj zebrane pochodzą z pierwszej ręki, ale nie mogą oczywiście zastąpić porady lekarskiej. Nie pomogą też w samodzielnej walce z depresją. Przypominamy - depresja jest ciężką chorobą, która bezwzględnie wymaga pomocy psychiatry. Strona ta ma przybliżyć problem, być źródłem informacji dla ludzi chorych, jak i ich bliskich. Zapraszamy do lektury!

Ktoś, kto nigdy nie przeżył ciężkiej, porażającej depresji nigdy nie zrozumie w pełni przejmujących doznań towarzyszących tej chorobie. Stan głębokiej depresji zbliża się do granic tego, co nazywamy cierpieniem nie do opisania. I nie chodzi tu (jak sądzą niektórzy) o przygnębienie, tyle że głębsze niż zazwyczaj. Jest to odmienny stan świadomości, tylko z pozoru podobny do normalnej emocji.

Ostatnio dodane

Depresja to niewątpliwie znak współczesnych czasów, w których stres towarzyszy nam niemalże na każdym kroku. O jego szkodliwości zarówno na zdrowie fizyczne, jak i kondycję psychiczną powiedziano już sporo. Co więcej, stres w znacznym stopniu przyczynia się do ograniczenia zasobów w ludzkim organizmie jednego z najcenniejszego biopierwiastka, jakim jest magnez. » Brak magnezu sprzyja depresji | Przetrwać depresję w ukryciu

W leczeniu depresji, poza farmakoterapią, stosuje się również psychoterapię - zarówno indywidualną jak i grupową. W ramach różnorodnych technik stosowanych w psychoterapii depresji, terapeuci o orientacji poznawczo – behawioralnej, stosują techniki związane z pracą nad zachowaniem pacjenta w depresji... » Techniki behawioralno - poznawcze w psychoterapii depresji | Światłoterapia w leczeniu depresji

Jeśli masz pytanie, wątpliwości, jeśli Ty lub bliska Ci osoba miała kontakt z depresją, podziel się z nami swoją opinią, doświadczeniem lub wiedzą. Dziękujemy!

Pages: 1 2 3 All
slawek
powolny internet prowadzi do depresji
5 dni temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
katarzyna
Witam wszystkich!Od lat cierpię na depresję.Jakiś czas był spokój ale wiosną wybuchła znowu.Poradzcie dobrego psychoterapeutę zach-pom.
1 miesiąc temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Marta
Hej mam do sprzedania nową lampę do naświetleń wskazaną w leczeniu depresji, więcej w linku na str tablica.pl http://tablica.pl/oferta/lampa-medisana-do-terapii-swiatlem-CID628-ID5bm8F.html?action=show&id=76588393#xtor=EREC-55-%5Bid1%5D-20140304-%5BdiplayLink%5D-11041449@1-20140304170812
1 miesiąc temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
A.
Dopiero niedawno zrozumiałam że mam depresję, nic mnie nie cieszy, dni mijają a ja nie trwam na siłę, z trudem wypełniam swe obowiązki, z trudem wychodzę do ludzi, najchętniej zamknęłabym się sama w czterech ścianach i z nikim się nie kontaktowała. Kiedyś miałam zainteresowania, miałam cele, chodziłam na zajęcia wokalne, aktorskie, całą naukę przerwałam bo nie wiedziałam w tym sensu.Nie mogę liczyć na rodzicow oni ida własna droga, nie akceptuja mojego obecnego partnera, szczegolnie ojciec powiedzial ze zerwie zemną kontakt jak dalej będę się z nim spotykać, Nie mam przyjaciół , ludzie nie widzą jaka jestem naprawde, nie widzą mojego wnętrza, tak bardzo brakuje mi przyjaciół, od 3 lat mam kochającego partnera i to w nim całe szczęście mam oparcie ale jego wsparcie mi nie wystarcza, czuje sie nic nie warta,ciągłe zmartwienia o finanse, czasem nawet o sprawy mniej istotne doprowadzają mnie do ogromnego doła, czasami siedzę i patrzę się w ścianę, tak bardzo mnie boli krytyka innych osób jestem załamana chciałabym odejść bo czuje że to przyniesie mi ulgę. Nie zapisałam się jeszcze do psychologa..boję się otworzyć
4 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Sebastian
Witaj Marto
To co piszesz jest definitywnie objawem depresji. Sam to przeżyłem (nadal z tym walczę) i wiem co mówię.
Błagam cię o niezwłoczne zgłoszenie się do lekarza. Nie da się opanować depresji samemu , do tego trzeba lekarza.
Uwierz mi na słowo , sam cudem ocalałem po naszczeście nieudanej próbie samobojstwa.
Nie lekceważ tej bezwzględnej choroby !!!
Pójście do psychologa nie oznacza że jest się wariatem jak to niektórzy określają.
Pozdrawiam ciebie serdecznie
1 miesiąc temu
natka
Hej wszystkim zachorowałam na silną depresję krótko po śmierci taty zaczęło się od zawrotów głowy,duszności miałam uderzenia gorąca myślałam że umieram straszne uczucie nie wychodziłam z domu bałam się tak jak zostać sama w domu nie byłam wstanie nic zrobić nawet się umyć miałam napady paniki , szału, płaczu do lekarza psychiatry poszłam po dwóch miesiącach nie chciałam tam iść myślałam że to lekarz dla wariatów nie wierzyłam w to że będzie jescze tak jak kiedyś że znowu będę wesoła leczę się już 3 lata dziś jest dobrze nadal biorę leki ale daję radę wychodzę już sama normalnie z domu dziś już wiem że z depresją można wygrać i nie trzeba się tego wstydzić
5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
niewiem
Czy to depresja? Nie wiem co sie ze mna dzieje. Zawsze bylam niesamowicie wesola osoba, optymistka i wierzylam ze wszystko jest mozliwe. Nie czuje sie beznadziejna jak niektorzy tu pisza bo wiem ze jestem calkiem ladna, a lęki wlasnie mi znikly. Czuje niepowtarzalny smutek, potrafie nagle wybuchnac placzem. Nachetniej zamknelabym sie w cieplym miejscu, okryla kocem i odpoczela. Mam wrazenie ze wszyscy mnie opuscili i nikt nie rozumie. Wszyscy mysla ze sie buntuje ale to nie tak. Zawsze lubilam sie uczyc, teraz gdy siadam do nauki czy jakiegos zadanka nie mam nawet sily zaczac. Rano jest najgorzej, nie chce isc do szkoly chociaz mam tam wiele przyjaznych mi ludzi i wiem ze zrobie sobie zaleglosci. Mimo to boje sie ze w srodku lekcji nagle wybuchne placzem jak to mialo niedawno miejsce. Nie wierze w zycie po smierci i zawsze dlatego odrzucalam samobostwo, teraz zauwazam ze mysl ta nie est taka dziwna jak dotad. Pomocy.
5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Sebastian
Witaj
Jak już powiedziałem Marcie , musisz zgłosić się do lekarza.
Po mimo tego że póki co najwyraźniej jeszcze myślisz racjonalnie to niestety depresja najprawdopodobniej doprowadzi cię do utraty racjonalnego myślenia.
Tak stało się ze mną. Kiedyś zawsze myślałem że samo okaleczenie lub samobójstwo nie dotyczy mnie bo nie jestem taki głupi żeby to robić. .....
Myliłem się ......
Depresja odebrała mi możliwość racjonalnego myślenia i popełniłem największe głupstwo w moim życiu.
Dziś dziękuję Bogu że się nie udało.
1 miesiąc temu
Zaburzenai psychiczne
Erich Fromm chyba trafnie pisał, twierdząc, że depresja to nie jest bynajmniej smutek. Przekonywał, że osoba z depresją oddałaby wszystko, aby móc odczuwać cokolwiek, nawet smutek. Depresja charakteryzuje się bowiem niemożnością odczuwania czegokolwiek, ciągła pustka i poczucie beznadziei.
5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
A
...
5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
kasia
cd wypowiedzi na dole. ..
czuje sie niepotrzebna i beznadziejna...Chcialabym zniknac w zwiazku z tym juz nawet wybralam miejsce mojego znikniecia, mysle o tym bardzo powaznie. Hamuje mnie mysl o moim chlopaku ale w chwilach najgorszym mysle ze niedlugo o mnie zapomni i zacznie zycie z normalna kobieta, nie taka chora jak ja. Przed wybrani9em sie "do ludzi" musze spedzic przed lustrem 2godz zeby sie lepiej czuc ale to i tak na nic.przejmuje sie wszystkim razy 100. wystarczy ze ktos ze mnie zazartuje ja staje sie smutna i zalaman z tego powodu. I najgorsze te napady agresji, rzucam wszyustkim ca mam pod reka i lamentuje, placze, wyje wijac sie na podlodze. Prosze Boga o pomoc, blagam. Na nic. Mam dobre dni ale zadko, czesto sie smieje, ale to dzieki mojemu chlopakowi, lecz jak nadchodzi bez powodu druga Kasia zaczynam sie bac. Boje sie jutrzejszego dnia. Na przyklad wiem ze mam isc na wesele, urodziny czy inna okolicznosc, to juz kilka miesiecy wczesniej jestem przerazona z tego powodu , jak to bedzie.Wszyustcy mnie tam nie lubia, smieja sie ze mnie. inne dziewczyny sa zajebiste a ja jestem smieciem. problemy ktore normalni ludzie zlewaja u mnie stoja na pierwszym miejscu, stanowia podstawe i skupiam na nich cala moc. wyzera mnie od srodka, bardzo bym chciala zniknac i bez Niego tak by sie stalo. Nawet jak rodzice sa w domu boje sie isc w nocy do lazienki czy sie napic.wszystko musi byc oswiatlone a wracam z niej biegiem.boje sie ze cos mnie zlapie z pod lozka. pije zeby nie myslec , sadze ze jestem juz uzalezniona. Od ganji na pewno bo juz nie poprawia mi humoru tylko doluje jeszcze gorzej.dawno nikogo nie bylo ale jesli ktos to zobaczy wezcie pomozcie. Prosze.

5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
kasia
witam, dopiero jutro wybieram sie do psychologa ale juz wiem ze zdiagnozuje depresje. nienawidze siebie, czuje sie brzydka i gorsza od innych dziewczyn, zazdroszcze im ze sa fajne i odnajduja sie w towarzystwie, blyszcza. Ja tak nie potrafie. W obecnosci ludzi zamykam sie, nie odzywam sie a jak juz cos powiem to jest to cos glupiego. Przy osobie ktora mnie strofuje mam az serce w gardle ze strachy przed nia, przed osmieszeniem. Najgorszew w tym jest to ze robie niewyobrazalne afery chlopakowi, ze ja jestem gorsza, czemu jest z takim nieudacznikiem. Powodem moim zdaniem jerst wychowanie sie w patologii (alkoholowe libacje) lub, druga opcja, calkiem niedawno dowiedzialam sie ze jestem nieplodna wiec moge miec duze problemy z zajsciem w ciaze. Uciekam w alkohol i marihuane. Boje sie ciemnosci.Mimo ze wszystko w domu jest pozamykane boje sie ze ktos jest w kuchni i czeka na mnie w ciemnosciach. Chcem to wyleczyc z milosci do mojego chlopaka. Jakby nie on to juz bym nie zyla.
5 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
michał
Hej Kasiu, myślę, że potrafię Cię zrozumieć, sam mam problem z depresją. Z tego co piszesz wnioskuje, że masz dużo stanów lękowych, ktore z mojego doswiadczenia potęgowane są przez trawę. Sam dużo paliłem, proszę Cię, odstaw trawe i alkohol, zgłoś się do psychiatry na terapię, powinien od razu przepisac Ci leki (np. Triticco), juz po tygodniu brania odczujesz dużą ulgę, w takim koszmarze nie da się żyć, sam przez to przechodzilem, trzymam kciuki za Ciebie, walczymy dalej, nie dajmy sie tej szmacie depresji
5 miesięcy temu
ewa
a ja mam obsesje na temat smierci i przemijania teraz mi jest dobrze ale wiem ze to minie ze bedzie coraz gorzej i ze to nieuniknione a potem nicosc
7 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
natka
też tak miałam będzie dobrze ja z tego wyszłam ty tak samo wyjdziesz trzymam kciuki
5 miesięcy temu
Patryk
Dla tych ktorzy nie sa zorientowani czy sa chorzy , choc mysle ze latwo jest dostrzevc ze jest cos z toba nie tak a wiec kilka podstawowych objawów klinicznej depresji czas zaczac!!
1Obnizenie nastroju
2spowolnienie ruchowe brak napedu
3.problemy z mysleniem poczucie ze cos jest ze mna nie tak, poczucie winy.
4 mysli i czyny samobójcze
5lek nie rzadko wystepuje bo w okolo 70% depresji
6poczucie bez sensu zycia, nic mi sie nie chce, chcem umrzec!!!

wyzej wymienione utrzymujace sie dluzej niz 2 tygodnie nazywamy depresja kliniczna, czy da sie ja wyleczyc, to trudne pytanie, kazda depresja jest inna, ale napewno warto z nia walczyc, bo do cholery chodzi o nasze zycie !!!
8 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
monia
Witam Czytajac wasze komentarze uswiadomilam sobie ze ja naprawdejestem chora na depresje Tak samo jak was nikt mnie nie rozumie Zawsze jestem najgorsza wszystko robie zle Najgorsze jest to ze nie mam komu o tym powiedziec nikomu nie ufam kaxdy sie ze mnie smieje i mowia Idz sie lecz Wali cie? A ja tak pragne zeby mnie ktos przytulil i pow ze bedzie dobrze Cale dnie placze dusze w sobie co mnie boli Mam mysli samobojcze jestem beznadziejna Po co mnie urodzono(( nienawidze tego swiata i ludzi w nim Pomozcie co mam zrobic Chodze dopsychologa dobrze jest tyljo przez chwile Czy z tego da sie wyjsci zyc normalnie
9 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Bożena
Dzień dobry.. Rozumiem Panią całkowicie.Doświadczam tego samego.. Jest jesdno ale.Poza tym,że dotknął mnie-niestety stan totalnego przygnębienia-jestem osobą wierzącą,chrześcijanką.Dżwigam swój Krzyż od małego.. Patologia rodzinna..Wiarę-przekazała mi Babcia.Nie przekazała Jej córce..mojej mamie..czego nie odziedziczył również tata..i stworzyli piekło dzieciom.. Babcia miała pierwsze dziecko panienski..ojciec dziecka zmarl.drugie dziecko-panienskie-ojciec sie nie ozenil.Dziadka mojego-znala od zawsze.Ożenił się z babcią mając 50 lat i pierwsze małzenstwo za sobą..babcia 25lat...Kiedy babcia była w ciązy z czwartym dzieckiem-moją mamą-dziadek zmarl na raka.Babcia zostala sama z dziecmi,w ciazy.dom sie zawalil,stary dom na wsi-gzie mieszkamy z babcia.przeszla koszmar.dzieci podrosly-poszla do pracy-nie mieszkala w domu na wsi z dziecmi.Mieszkaly same babcia przyjezdzala.. Nie bylo komu prowadzic dzieci uczyc wartosci najwyzszych.Jestem osobą dorosła i czesto upadam na duchu.przez to wszystko.Ale babcia-mieszkam z nia od malego bo rodzice mnie do niej oddali.nauczyla mnie modlic sie i co wolno czego nie.. Zawsze kiedy sie zalamuje,wiem ze ckolwiek sie stanie w moim zyciu-jest efektem mojej slabosci-na ktora sama sobie pozwalam.ale zawsze pamietam o Bogu i pragne isc za Nim.bo to jedyna siła,ktora nie pozwala mi sie poddac.Bardzo proszę przeczytać ,,Dzienniczek" św.siostry Faustyny.Bardzo pomoże.
4 miesięcy temu
bartek
mam to samo czuję się jak wrzód na tyłku całego świata!Próbuję z tym jakoś walczyć, ale nie wiem na ile mi jeszcze starczy siły?!
4 miesięcy temu
basia
witam prosze kupic sobie ksiazke potege podswiadomosci pomoze zrozumiec siebie moj syn choruje na depresje dwubigunowa ta ksiazka nam bardzo pomogla pozdrawiam
7 miesięcy temu
Patryk
Czesc nie ty jedna masz mysli samobójcze ja tez mam i mam depresje silna, wiec cie rozumiem, ale pamietaj nie jestes do niczego to choroba tak kaze ci myslec, mozg cie oszukuje, odezwij sie do mnie 2164844 moje gg
8 miesięcy temu
Ania
nie przejmuj się ja mam tak samo.Tak jak TY chodzę na terapię i od1,5msc.biorę leki.W dzień kiedy leki działają jest w większości czasu ok,gorzej wieczorem...Ostatnio przytyłam bo leczę również zaburzenia odżywiania i od dwóch dni z tego powodu mam doła,czuję się podle i nienawidzę samej siebie.Na samą myśl żygać się chce.Nienawidzę swojego ciała i siebie przez to ze przytyłam....okropne uczucie.Doskonale wiem co czujesz bo mnie też nikt nie rozumie i czuję się sama z tym wszystkim.Powodzenia i trzymaj się.mam nadzieję że sobie jakoś poradzisz

8 miesięcy temu
M.
Witam.
Ja mam nieco inny problem. Kiedyś zostałam zdradzona kilka razy, dziś jestem z cudownym facetem, ufam mu, jednak dopadają mnie okropne lęki, przygnębienie związane z tym, że mógłby mnie zdradzić i czy tego właśnie nie robi. Płaczę cały dzień, zalewam się, bardzo męczę się, nie potrafię z niczego się cieszyć, nie jem, kompletnie nic, wszystko jest dla mnie bardzo przygnębiające... nie wiem co mam już robić...
9 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Ewa
Witam,nie jestem pewna ale chyba też dopada mnie ta choroba. Straciłam prace w której pracowałam 17 lat łącznie ze szkoła,opiekuje się chora mama,która nie chodzi,mam męża alkoholika,który ma ciągu dwu-tygodniowe i nie zawsze jest dla mnie wtedy dobrycały czas tylko siedzę w domu,nie mogę znaleźć pracy,nie chodzę do koleżanek mam wrażenie ze wszystkie sie odemnie odsunely,mam wielki kredyt,z którym nie mogę sobie poradzić. Ciągle tylko płacze,wogole nie wychodzę z domu,jestem zalamana,jestem wściekła na ludzi którzy są szczęśliwi którzy umieją poradzić sobie w życiu a ja nie potrafię. Jestem beznadziejna,do niczego sie nie nadaje,czasami mam ochotę wsiąść mamy leki na spanie i juz sie nie obudzić,,,,,,,,
10 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Pages: 1 2 3 All
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.